Zapraszamy do Morskiej Krainy

wakacje z animatorem nad morzem

Wycieczka na Półwysep Helski to jeden z tych wyjazdów które goście Morskiej Krainy wspominają jeszcze długo po powrocie. Wąski pas lądu wcinający się w Bałtyk na ponad 35 km oferuje coś czego nie znajdziesz nigdzie indziej w Polsce — morze z obu stron drogi, unikalne krajobrazy i cztery miejscowości o zupełnie różnym charakterze.

Chałupy — kitesurfingowa stolica Polski Pierwsza miejscowość na półwyspie słynie z windsurfingu i kitesurfingu — wąski przesmyk między Bałtykiem a Zatoką Pucką sprawia że wiatr wieje tu niemal zawsze. Nawet jeśli nie planujesz sportu, widok kolorowych latawców nad wodą robi wrażenie. Plaże są szerokie i mniej zatłoczone niż w Helu.

Jastarnia — klimatyczne miasteczko rybackie Jastarnia zachowała autentyczny charakter nadmorskiego miasteczka. Kolorowe łódki w porcie, świeże ryby prosto z kutra, klimatyczne uliczki — tu można poczuć prawdziwego ducha Bałtyku. Warto zajrzeć na lokalny targ rybny i zjeść obiad w jednej z restauracji przy porcie.

Jurata — elegancja i sosny Jurata to najbardziej ekskluzywna miejscowość półwyspu — willowa zabudowa ukryta między sosnami, eleganckie restauracje i szeroka plaża. Idealna na spokojny spacer i kawę z widokiem na morze. Molo w Juracie to jeden z piękniejszych punktów widokowych na całym półwyspie.

Hel — na samym końcu Hel to wisienka na torcie wycieczki. Miasto na końcu półwyspu oferuje fokarium z szarymi fokami, latarnię morską z widokiem na obie strony Bałtyku, klimatyczną promenadę i świetne smażalnie ryb. Można tu dotrzeć autem, ale najfajniej promem z Gdyni lub Trójmiasta — jeśli planujecie kombinowaną wycieczkę.

Jak zaplanować dzień? Najwygodniej autem — trasa z Białogóry zajmuje około 80-90 minut. Jadąc w jedną stronę wzdłuż półwyspu możecie zatrzymać się w każdej miejscowości, a wracać bez postojów. Alternatywnie — zostawcie auto w Władysławowie i jedźcie kolejką wąskotorową lub rowerem wzdłuż półwyspu.

Wskazówka od nas: Unikajcie weekendów w lipcu i sierpniu — Półwysep Helski jest wtedy bardzo zatłoczony a parking w Helu bywa koszmarem. Najlepiej jechać w tygodniu, wyruszyć przed 9 rano i wrócić przed wieczornym szczytem.